Ledwo Niezgoda wróciła z Afryki, a tu takie wieści! Naprawdę to powiedziała

3 dni temu 12

Katarzyna Niezgoda (56 l.) i Paweł Markiewicz (38 l.) podjęli odważną decyzję o przetestowaniu swojego małżeństwa w warunkach polowych. Nie każdy związek pomyślnie przechodzi zetknięcie z podróżniczo-żebraczym show TVN-u, jednak Niezgoda i Markiewcz zapewniają, że wyszli z tej przygody mocniejsi niż kiedykolwiek.

O tym, jak niszczący dla wizerunku i relacji z partnerem może być udział w szalonym wyścigu autostopem przez kilka egzotycznych krajów, przekonało się już wielu celebrytów. 

To właśnie dzięki "Azja Express”, programowi, który z czasem ewoluował w "Ameryka Express", a ostatnio w "Afryka Expres", do Michała Żurawskiego przylgnęła etykietka gbura i mizogina, Łukasz Jemioł został uznany za histeryka, Aleksandra Domańska – za marudę, a Joanna Przetakiewicz dała się poznać jako projektantka mody bez pojęcia o szyciu. 

Jak ujawniła Katarzyna Niezgoda, która w wyścigu po Afryce wystartowała z poślubionym 2 lata temu mężem, Pawłem Markiewiczem, jej też towarzyszyły obawy, jak wypadnie w oczach widzów i innych uczestników, a już zwłaszcza ukochanego. 

Na szczęście, jak zapewnia w rozmowie z Jastrząb Post, wspólna przygoda tylko zahartowała ich związek:

"Myślę, że sprawdziliśmy to, że jesteśmy faktycznie osobami, które współpracują, nie konfrontują się, a wspomagają. I ten wyjazd wzmocnił to w nas, bo wierzyć czy nie wierzyć, nerwy były na wodzy i zdenerwowaliśmy się parę razy, ale nie pokłóciliśmy". 

Jak łatwo zgadnąć, montażyści z pewnością wybrali najbardziej nerwowe fragmenty, więc widzowie zobaczą, jak Katarzyna funkcjonuje w warunkach stresu. W każdym razie jej mąż zapewnia, że była w tym wszystkim całkowicie naturalna:

"Tutaj najlepszy aktor nie wytrwa długo. To po prostu ten dyskomfort powoduje, że wychodzą z człowieka te emocje. Ja znam Kasię na tyle, że te słabe momenty były na bardzo cienkiej granicy. Ona nie przekroczyła tego, nie wpadła w jakiś szał. Jestem z niej bardzo dumny". 

Oprócz obaw, czy zdoła utrzymać nerwy na wodzy, Niezgodzie, jak sama wyznała, towarzyszyły wątpliwości odnośnie kondycji:

"Czy ja naprawdę dam radę fizycznie przede wszystkim w tym wyścigu, bo jest masa ludzi wysportowanych, młodszych ode mnie. I czy ja po prostu nie będę Pawła spowalniała. Czy będę dla niego jakąś trudnością? To były moje znaki zapytania i dlatego też nie byłam pewna czy to jest dobry pomysł, żeby brać udział w tym programie". 

Jak dodał jej mąż, z ust Katarzyny usłyszał słowa, które świetnie obrazują dystans, jaki ma do siebie:

"Państwo będą zaskoczeni, ale moja żona powiedziała i spuentowała to: "Gruba Kaśka dała radę".  Na pewno poszliśmy z misją, żeby nie pisać na temat mojej fantastycznej żony przez pryzmat tego, ile schudła, z kim była i tak dalej, tylko jednak co osiągnęła". 

Czytaj także:

Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz też:

Katarzyna Niezgoda: Nie muszę się zmuszać do pracy

Przeczytaj źródło